Monthly Archives: Lipiec 2011

ReinXeed – „1912” – galopujący power i Titanic.

ReinXeed_band

Szwedzki ReinXeed zaskakuje ostatnio swoją aktywnością, a już temat przewodni ich czwartej płyty, która jest poniekąd koncept albumem może zadziwić. Nie ma rycerzy ani bóstw pogańskich, a co jest? – jak spytał pewien klient w sklepie za czasów PRL. Jest Titanic. Wcale nie żartuję. Tematem przewodnim jest katastrofa, którą nam tak ślicznie swojego czasu sfilmował niejaki James Cameron, specjalista od zamiany klasycznego Obcego w rzeźnię z udziałem marines. Pewnie nie odkryję góry lodowej i wpadnę na mieliznę pisząc, że i płyta „1912” ma się do Titanica muzycznie jak samo zderzenie ale nic poza tym. Granie Szwedów bardziej przypomina pędzących po lodzie jeziora Ładoga rycerzy Zakonu Kawalerów Mieczowych, niż rejs ekskluzywnym liniowcem. Do tego bywa odpowiednio podniośle, a wokalista hołduje manierze wyciągania wysokich wokali. Na początek, mimo umiejętności nie ujęli mnie swoim dziełem.

Hypersonic – „Fallen Melodies” – melodyjny power metal z lukrem.

hypersonic_band

Hypersonic to włoska grupa z kręgu melodyjnego power metalu, która działa od 2006 roku, a wydany niedawno album „Fallen Melodies” jest ich trzecim studyjnym dokonaniem. O ile inne znane mi włoskie grupy potrafią czasem pokazać pazurka, o tyle po przesłuchaniu ostatniej produkcji Hypersonic poczułem się obdarowany pękiem polnych kwiatuszków, kilkunastoma kilogramami słodyczy i bezalkoholowym piwem lub mocno rozwodnionym winem. Takie to delikatne i festiwalowe, że można dostać cukrzycy.

Guardians of Time – „A Beautiful Atrocity” – sposób na bezsenność.

guardians of time_for_web

Zaczyna się ta płyta więzienną pogadanką zamiast tradycyjnego intro. Norwegowie z Guardians Of Time nie wpadali ze swoimi płytami do mnie zbyt często i po kontakcie z „A Beautiful Atrocity” przestało mnie to dziwić. Nawet gdyby często trafiali do odtwarzacza to zapewne przez swoją przeciętność nadal niewiele miałbym do napisania. O, kolejny zespół, który bardzo lubi tradycję, doprawia to odrobiną nowoczesnych rozwiązań i podaje całość w równie poprawnym opakowaniu studyjnym.

Anthem – „Heraldic Device” – japoński melodic metal.

Anthem_band

Grupa Anthem to przedstawiciele azjatyckiego metalu, a „Heraldic Device” jest ich najnowszą płytą, której poświęcony będzie ten tekst. Grupa powstała w 1981 roku i z różnymi przerwami oraz zmianami w składzie funkcjonuje do dzisiaj będąc jednym z weteranów japońskiej sceny obok Loudness czy Earthshaker.

Vicious Rumors – „Razorback Killers” – pasja do heavy metalu.

Vicious Rumors_band

Vicious Rumors to amerykański zespół, który działa od 1979 roku mieszając heavy i power metal. Jakoś nigdy nie zdobyli u nas wielkiej popularności lecz kilka ich płyt było na bardzo wysokim poziomie, a i kilka grup inspirowali. Sami również ulegali i ulegają inspiracjom co słychać na najnowszym wydawnictwie „Razorback Killers”.

Turisas – „Stand Up And Fight” – folk metal w wersji kinowej.

the-turisas

Czy ja już gdzieś kiedyś nie wspominałem, że sport narodowy młodych Finów to gra w kapeli folk metalowej? Podejrzewam, że wspominałem. Tak jest również w przypadku Turisas. Nazwa grupy pochodzi od fińskiego boga wojny Iku-Turso, zwanego również Turisas i w tym przypadku ich propozycja muzyczna, która łączy folk metal z power metalem i symfonicznymi wstawkami nie dziwi mnie wcale.