Monthly Archives: Maj 2012

At Vance – „Facing Your Enemy” – power metalowa zadyszka!

At Vance

Niemiecka grupa At Vance wydała niedawno swój dziewiąty studyjny album pod tytułem „Facing Your Enemy”. Łatwo stwierdzić, że nie są debiutantami. Na dzień dzisiejszy At Vance to właściwie zespół, którym dyryguje Olaf Lenk, jeden ze współzałożycieli. „Facing Your Enemy” jest trzecim albumem na którym za mikrofonem stoi Rick Altzi, obdarzony przyzwoitym głosem i całkiem zadziorną barwą. At Vance od lat przyzwyczajał słuchaczy do melodyjnego power metalu, który raczej nie drażni słuchacza szaleńczym galopem, wrzaskiem czy też eksperymentami. Wszystko w ich muzyce jest skrojone pod swoisty rodzaj metalu bezpiecznego i przyjemnego dla ucha. I to chyba największy zarzut jaki z miejsca mogę postawić „Facing Your Enemy”. Wszystko już słyszeliśmy wielokrotnie i o ile kiedyś mogło zaintrygować to aktualnie już tylko nuży,  pozycja grupy na niemieckojęzycznym rynku wydaje się być jednak niezagrożona.

Amberian Dawn – „Circus Black” – symfoniczny power z północy

Amberian Dawn - fot Quispiam

Finowie to jednak dziwny naród. Raz już pisałem, że symfoniczny power metal lub metalowy folk to ich eksportowa specjalność i mogę śmiało napisać to po raz kolejny za sprawą albumu „Circus Black” grupy Amberian Dawn. Jeżeli komuś mało jest Nightwish i podobnych do ich twórczości dźwięków może śmiało sięgać po dzieło Amberian Dawn. Znajdzie na „Circus Black” równie rozbudowane aranżacje, dopieszczoną produkcję, a nawet przypominającą momentami Tarję Turunen wokalistkę. Mogę też bez zdradzenia tajemnicy napisać, że Amberian Dawn śmiało czerpie garściami z twórczości bardziej utytułowanych zespołów. Nawet okładka „Circus Black” jest wyraźnym tego czerpania dowodem.