Crimfall – „The Writ Of Sword” – prawo miecza i folkowo-metalowi Wikingowie

crimfall_band

Kiedy w 2009 roku grupa Crimfall wydała swoje debiutanckie dzieło „As the Path Unfolds”, zachwytom nie było końca. Poprzeczka poszła w górę i oczekiwania wobec nowego materiału wyraźnie wzrosły. Fińskiej scenie folk metalowej, która robi się niemal sportem narodowym w tym kraju, przybył kolejny, bardzo dobry wykonawca. Gdy rozeszły się słuchy, że do studia trafili tak zacni goście jak Vreth (Fintroll), Wilska (Survivors Zero) i Ville (Monsorrow), atmosfera była gorąca. W marcu 2011 album trafił do sprzedaży i jak można było się spodziewać, wzbudził liczne emocje. Jednym się podoba, inni troszkę marudzą, a każdy ma swoją rację. Poniżej skromne kilkanaście zdań moich racji.

Niemal w każdym tekście o Crimfall pojawiają się również takie nazwy jak Turisas, Battlelore, Moonsorrow, Ensiferum, Epica i Nightwish. Trudno żeby się nie pojawiały, twórczość wszystkich wymienionych przenika się na wielu płaszczyznach. Od siebie dodam jeszcze rosyjską Arkonę. Crimfall udanie i z pomysłem łączy filmowość fantasy, melodykę power metalu, folkowe elementy i instrumentarium, oraz black metalowe momenty. Dwójka wokalistów działających na zasadzie kontrasu – kobiecy, czysty wokal i growl/harsh w męskim wydaniu to przecież nic nowego ale jakoś tak wychodzi, że jedni robią to udanie podczas gdy inni w żaden sposób nie potrafią zaintrygować. Filmowość, rozbuchanie, orkiestrowe aranżacje przecież znamy. Ostre riffy, świdrująca perkusja, chóralne refreny i chwytliwe melodie, czego chcieć więcej? Pewnym zaskoczeniem byłby pewnie Crimfall grający awangardowy jazz ale miecze i topory mogą troszkę przeszkadzać.
Płytę rozpoczyna klimatyczny, filmowy wstęp aby od razu po nim uderzyć solidnym skandynawskim młotem. „Storm Before The Calm” to od pierwszych sekund prawdziwa morska burza, wsparta rykiem wokalisty. Helena Haaparanta  ubarwia refreny czystym, wysokim śpiewem. Klimat rośnie jak ilość śniegu podczas fińskiej zimy. Szalejące w tle orkiestrowe brzmienia przykuwają uwagę, a filmowego charakteru dodają jeszcze bitewne odgłosy. Skoczne folkowe zagrywki pod koniec powodują, że rozpasanie pierwszego numeru sięga zenitu. Może odrobinę za dużo wsadzili w jeden kawałek ale i tak robi wrażenie. „Frost Upon Their Graves” kontynuuje skutecznie wszystkie opisane wcześniej elementy. „Cahceravga” z delikatną wokalizą to kolejny filmowy przerywnik mający utrwalić nas w klimacie mitycznej opowieści. „Shackles Of The Moirai” to spora liczba popisów wokalnych jakie serwuje Mikko Häkkinen, momentami podpadając pod screamo. Od połowy rozbuja nas cikawy skrzypcowy moment ze świetnie brzmiącym basem w tle. Liczne zmiany tempa, wstawki orkiestry, instrumenty ludowe, a do tego przemarsz armii wojów. Wydaje się, że dużo jak na jeden utwór? Tam jest jeszcze więcej! W „The Writ Of Sword” pojawia się męski głos narratora prowadzącego nas ścieżką opowieści, a refren to już krystaliczny przebój festiwalowych desek różnych amfiteatrów… gdyby nie skrzeki wokalisty w zwrotkach. „Geadgai” może spokojnie robić za obowiązkową balladę, a patosu refrenu nie powstydzi się nawet rosyjski chór wojskowy. Z przyjemnością można rozglądać się za mieczem i jakimś Krzyżakiem albo innym Kawalerem Mieczowym. Płytę kończy „Son Of North” łącząc udanie folkową lekkość i melodyjność z klasycznymi metalowymi elementami, a jako przyprawy dostajemy wszystkie wymieniane wcześniej elementy.

Jedyny problem jaki mam z tą płytą to jej nadmierne rozbuchanie. Momentami sprawia wrażenie, że grupa chciała upakować w dziewięciu utworach wszystko co tylko można i co potrafią. I pewnie dlatego po pierwszym kontakcie miałem wrażenie swoistego chaosu. Słuchając jednego utworu ma się czasami wrażenie obcowania z czterema lub pięcioma na raz. Kolejne chwile z płytą pozwalają jednak nabrać nieco dystansu i potraktować „The Writ Of Sword” jako całość. Z każdym kolejnym przesłuchaniem jest lepiej. Dla mnie drugie wydawnictwo Crimfall to propozycja bardzo dobra, a po cichu liczę na to, że trzeci longplay będzie już idealny.

8/10

Crimfall – „The Writ Of Sword”
marzec 2011
wydawca: Spinefarm Records

1. Dicembré
2. Storm Before The Calm
3. Frost upon Their Graves
4. Cáhceravga
5. Shackles Of The Moirai
6. The Writ Of Sword
7. Geaðgái
8. Silver and Bones
9. Son Of North

DeWu