Battle Beast - promo

Battle Beast – „Unholy Savior” – pokąsani przez bestie

Ponownie wybieramy się na fińską ziemię, tym razem za sprawą nowej płyty grupy Battle Beast. „Unholy Savior” to trzeci w ich dorobku album, a drugi na którym wokalistką jest Noora Louhimo. Co More »

Sonata_Arctica

Sonata Arctica – „Pariah’s Child” – fińskie wilki power metalu

Dwa lata kazali Finowie czekać na swoje nowe kompozycje. Przez ten czas w wywiadach informowali, że „Pariah’s Child” będzie powrotem do power metalowych początków. Do tej pory każda ich płyta zdobywała w More »

UDO

U.D.O. – „Steelhammer” – kolejna porcja heavy metalu

Udo Dirkschneider znany jest z dokonań w zespole Accept z którym rozstawał się dwukrotnie, a od 1987 roku działa na heavy metalowym poletku z grupą U.D.O. Wydany w maju czternasty album „Steelhammer” More »

October Falls

October Falls – „The Plague Of A Coming Age” – fińska melancholia

Nie samym power metalem człowiek żyje i po ostatnim doświadczeniu jakiego doznałem od Włochów, postanowiłem wrócić na mroźną północ oraz zmienić gatunek muzyczny. Bez obaw, nadal będzie metalowo. October Falls pochodzi z More »

Highlord

Highlord – „The Warning After” – power metal bez mocy

Nie miałem do tej pory szczęścia trafić na włoską grupę Highlord, a jak okazuje się z krótkich poszukiwań w sieci, zespół może poszczycić się sporym dorobkiem płytowym. Nie jest to pierwszy włoski More »

Dawn of Destiny – „Praying to the World” – pułapki profesjonalizmu.

Dawn of Destiny

Zespół Dawn of Destiny został powołany do życia w 2005 roku w niemieckim Bochum, a „Praying to the World” jest ich czwartą płytową wypowiedzią. Grupa śmiało czerpie z takich gatunków jak metal gotycki czy symfoniczny ale potrafi też grzmotnąć ostrzej. Nad  całością unosi się jednak power metalowa, niemiecka precyzja i momentami niestety za duże naładowanie „festyniarskimi” melodyjkami wyśpiewanymi słodko przez Jeanette Scherff, która stanowisko za mikrofonem objęła w 2010 roku. „Praying to the World” to długa płyta i zastanawiam się czy wyszło to zespołowi na dobre ale zacznijmy najlepiej od początku.

Burning Point – „The Ignitor” – power metalowa Finlandia

Burning Point promo

Finowie z Burning Point nie są debiutantami na power metalowej scenie. Ich ostatni album „The Ignitor” kontynuuje podróże po krainie riffem i melodią płynącej, a do tego ma całkiem udaną okładkę, którą stworzył Felipe Machado Franco. Udzielał się on również przy okładkach Blind Guardian, Rhapsody Of Fire czy Iron Savior, nie zawsze udanie, miło, ze tym razem jest lepiej. Burning Point zawsze czerpali z tego co na powerowej scenie najlepsze od lat osiemdziesiątych ubiegłego wieku, a jak w związku tym prezentuje się „The Ignitor”?

Ascension – „Far Beyond The Stars” – power metal z wysp.

Ascension

Przyznam, że do zainteresowania się brytyjską grupą Ascension skusiła mnie okładka, która… niezbyt mi się podoba, delikatnie ujmując. Zanim posłuchałem nagrań wyobraźnia podsuwała  różnorodne pomysły co do muzycznej zawartości „Far Beyond The Stars”. Biorąc pod uwagę, że ostatnio trafiłem kilka udanych wydawnictw, postanowiłem zaryzykować bliższy kontakt z nieznaną wcześniej grupą. Najwyżej będę się budził z krzykiem. O tym jak skończyły się bliskie spotkania z utworami umieszczonymi na „Far Beyond The Stars” możecie poczytać niżej.

Manowar – „The Lord of Steel” – zatrzymani w czasie.

Manowar - live

Amerykański zespół, który w 1980 roku założyli Joey DeMaio i Ross Friedman to heavy metalowa potęga. To najgłośniejsza metalowa grupa na świecie, co zostało zbadane przy pomocy odpowiednich urządzeń i skrupulatnie odnotowane w annałach muzycznych, a zespół równie często przypomina o tym słuchaczom i dziennikarzom. Mają w swoim dorobku 12 albumów studyjnych wliczając najnowszy, wiele kompilacji, płyt koncertowych, singli, nagrań wideo, minialbumów i sporo zmian składu ale jedno w tym zespole nie ulega zmianie, miłość do metalu i atmosfera mitów oraz fantasy, poczynając od wszelkich grafik towarzyszących grupie po sceniczną prezencję muzyków. Można śmiało zaryzykować, że widok tych panów na scenie to jak podróż do świata Conana Barbarzyńcy. O kim ten cały wstęp? Panie i panowie, Manowar wydał w czerwcu 2012 swoją kolejną płytę studyjną na którą czekaliśmy pięć lat – „The Lord of Steel”.

Pathfinder – „Fifth Element” – na podbój power metalowego świata!

Pathfinder_promo

Na początek dwa skojarzenia filmowe jakie pojawiły się po spojrzeniu na nazwę grupy oraz tytuł albumu. Pathfinder jest filmem z 2007 roku, w którym Wikingowie napadają na Indian, tak w wielkim skrócie, a „Fifth Element” szerzej opisywać chyba nie trzeba. Skojarzenia trafne bowiem muzyka zawarta na tej płycie ma wiele filmowego rozmachu. Po tych wszystkich niemieckich i skandynawskich symfonicznych power metalowcach przyszła pora zawitać na własne podwórko. Jeżeli ktoś z was nie znał wcześniejszych dokonań zespołu to śpieszę donieść, że „Fifth Element” jest drugą płytą Pathfinder, grupy powstałej w roku 2006 w Poznaniu. Należy też dodać, że płyta ukazała się za sprawą zagranicznego wydawcy zarówno w Europie jak i Japonii. 

At Vance – „Facing Your Enemy” – power metalowa zadyszka!

At Vance

Niemiecka grupa At Vance wydała niedawno swój dziewiąty studyjny album pod tytułem „Facing Your Enemy”. Łatwo stwierdzić, że nie są debiutantami. Na dzień dzisiejszy At Vance to właściwie zespół, którym dyryguje Olaf Lenk, jeden ze współzałożycieli. „Facing Your Enemy” jest trzecim albumem na którym za mikrofonem stoi Rick Altzi, obdarzony przyzwoitym głosem i całkiem zadziorną barwą. At Vance od lat przyzwyczajał słuchaczy do melodyjnego power metalu, który raczej nie drażni słuchacza szaleńczym galopem, wrzaskiem czy też eksperymentami. Wszystko w ich muzyce jest skrojone pod swoisty rodzaj metalu bezpiecznego i przyjemnego dla ucha. I to chyba największy zarzut jaki z miejsca mogę postawić „Facing Your Enemy”. Wszystko już słyszeliśmy wielokrotnie i o ile kiedyś mogło zaintrygować to aktualnie już tylko nuży,  pozycja grupy na niemieckojęzycznym rynku wydaje się być jednak niezagrożona.