Pathfinder – „Fifth Element” – na podbój power metalowego świata!

Pathfinder_promo

Na początek dwa skojarzenia filmowe jakie pojawiły się po spojrzeniu na nazwę grupy oraz tytuł albumu. Pathfinder jest filmem z 2007 roku, w którym Wikingowie napadają na Indian, tak w wielkim skrócie, a „Fifth Element” szerzej opisywać chyba nie trzeba. Skojarzenia trafne bowiem muzyka zawarta na tej płycie ma wiele filmowego rozmachu. Po tych wszystkich niemieckich i skandynawskich symfonicznych power metalowcach przyszła pora zawitać na własne podwórko. Jeżeli ktoś z was nie znał wcześniejszych dokonań zespołu to śpieszę donieść, że „Fifth Element” jest drugą płytą Pathfinder, grupy powstałej w roku 2006 w Poznaniu. Należy też dodać, że płyta ukazała się za sprawą zagranicznego wydawcy zarówno w Europie jak i Japonii. 

Pierwsze co nasuwa się podczas słuchania „Fifth Element” to bogactwo pomysłów. Pathfinder potrafi zmieniać tempa i zagęszczać dźwięki do takiego stopnia, że przeciętny słuchacz może poczuć się zagubiony. Spokojnie, należy wówczas puścić płytę po raz kolejny… i kolejny. Przebojów w tradycyjnym rozumieniu tego słowa nie znajdziemy. Nie ma się co dziwić, w końcu „to nie Opole, to underground”. Jest za to potężna dawka muzyki na tak światowym poziomie, że kto wie czy po tym wydawnictwie to świat nie będzie w różnorodnych porównaniach wskazywał na Pathfinder jako tych, którzy potrafią być inspiracją dla innych, czego oczywiście chłopakom życzę.  12 kompozycji które weszły na płytę „Fifth Element” to naprawdę ostre tempa, grzmiące bębny i rozbudowane symfoniczne aranżacje. Dodajmy do tego solowe popisy muzyków oraz stylowego wokalistę, a na nudę nie ma czasu. Dużo przyjemniej jest poddać się magii dźwięków i wyruszyć w fantastyczną podróż.

W klimat i filmowe entourage wprowadza otwierające „Fifth Element” intro – „Ventus Ignis Terra Aqua”, po to aby już dwie minuty później z prawdziwą mocą ruszyć z szarżą podczas utworu od którego pochodzi tytuł. Błyskawiczne zmiany tempa oraz ilość przejść z początku lekko dezorientują lecz najlepiej podkręcić głośność i dać się grupie rozegrać jeszcze bardziej. Są melodie, wrzask, karabinowa perkusja, podniosłe klawisze i tak gęsto od kombinowania jak w porządnym gulaszu, prawie przez dziewięć minut. Przy „Ready to Die Between Stars” czy „The Day When I Turn Back Time” grupa wcale nie przestaje zadziwiać. Gromkie zaśpiewy, nośne refreny i muzyczny kunszt są naprawdę najwyższej próby. Rycerstwo, dzikie plemiona, szarże przez pagórki i pola, przemykający lasem łucznicy, a może statki kosmiczne i odległe galaktyki? W zależności od wyobraźni każdy znajdzie swoje pejzaże, a mając Pathfinder za przewodnika jest to naprawdę łatwiejsze. Moim ulubionym numerem z tego wydawnictwa jest „March to the Darkest Horizon” z rozbudowaną narracją, wielogłosami i bojowym klimatem. Wstawać z kolan i zasuwamy aż po horyzont! Odpocząć można dopiero podczas „Yin Yang” gdzie wokalnie zespół wspomaga Katarzyna Materna i nawet moja niechęć do ballad ustępuje w zderzeniu z tym utworem. Cały album jest precyzyjnie przemyślany, a nawet jeśli nie to intuicja podczas dobierania utworów nie zawiodła. Na płycie usłyszeć możemy również głos Agaty Lejby-Migdalskiej, która operowymi umiejętnościami ubarwia trzy inne kompozycje.

Bogactwo melodii, filmowe klimaty jako przyprawa, zawrotne tempa lub patetyczne przerywniki, Szymon Kostro, który bardzo pewnie i zróżnicowanie czaruje głosem, a do tego dopieszczenie całości różnorodnymi smaczkami wystawiają doskonałe świadectwo „Fifth Element” i całemu dokonaniu poznańskiego Pathfinder. O ile do tej pory nasza miodem płynąca ziemia jawiła się jako kraina death i black metalu to ten album pokazuje, że niemieccy i skandynawscy wykonawcy mają silną konkurencję, a do tego konkurencję z pasją i popartą umiejętnościami. Dla fanów symfonicznego power metalu pozycja obowiązkowa, a wszystkim innym polecam. Warto poszerzać horyzonty.

9/10

Pathfinder – „Fifth Element”
Maj 2012
Wytwórnia: Sonic Attack

1. Ventus Ignis Terra Aqua
2. Fifth Element
3. Ready to Die Between Stars
4. The Day When I Turn Back Time
5. Chronokinesis
6. March to the Darkest Horizon
7. Yin Yang
8. Elemental Power
9. Ad Futuram Rei Memoriam
10. When the Sunrise Breaks the Darkness
11. Vita
12. Spartakus And The Sun Beneath The See (bonus)

DeWu