Tag Archives: folk metal

Midnattsol – „The Metamorphosis Melody” – symfoniczny i sympatyczny.

Midnattsol_fot_midnattsol_com

Midnattsol to niemiecko-norweska ekipa, która wypuściła niedawno swój trzeci album zatytułowany „The Metamorphosis Melody”. Ich dokonania opatrzone etykietą metalu symfonicznego, gotyckiego i folkowego wyraźnie słychać na wspomnianej płycie. Jest tak podniośle, klimatycznie i precyzyjnie, że momentami miałem ochotę aby ktoś przebił ten balon.

Folkearth – „Sons Of The North” – międzynarodowi Wikingowie.

Folkearth

Dawno nie gościli na naszych łamach odważni Wikingowie. Szlachetni podróżnicy i dzielni wojownicy, którym czasem na mijanej drodze spłonęła jakaś wieś albo klasztor. Folkearth to muzyczna podróż w tamten świat. Świat mitów, legend i wczesnego średniowiecza. Folkearth zgodnie ze swoją nazwą proponuje słuchaczom muzykę folk w międzynarodowej oprawie. Wystarczy powiedzieć, że skład projektu to często ponad trzydzieści osób z różnych zespołów folk, viking i pagan metalowych, swobodnie rozsianych po całym świecie. „Sons Of The Noth” to dziewiąte dzieło międzynarodowej grupy, która gra od 2004 roku.

Yggdrasil – „Irbloss” – mocna mieszanka folku, wikingów i metalu.

yggdrasil-band

Yggdrasil w mitologii nordyckiej to potężny jesion, w konarach którego znajdują się światy –  Asgard, Midgard, Utgard czy też Hel. Jest również domem dla swoich mitycznych mieszkańców. Każdy domyślił się już pewnie, że płyta „Irbloss” i zespół Yggdrasil pochodzi ze Skandynawii, a zawartość krążka to mity, wikingowie oraz folklor wsparte współczesną muzyką metalową. Jak spoglądam na dokonania mieszkańców północy wygląda na to, że poza Abbą, Roxette i A-ha, cała reszta fascynuje się metalem i jego wszelkimi odmianami.

Falconer – „Armod” – inne spojrzenie na power, folk metal.

Falconer_fot_Snowy Shaw

Muzyka metalowa to od długiego czasu skandynawski towar eksportowy i wygląda na to, że niejedną nutę z ich pomysłów przyjdzie jeszcze nam usłyszeć. O ile Norwegowie wyspecjalizowali się w black metalu, Finowie w folku, a Szwedzi w death metalu, to opisywany poniżej Falconer stoi w sporym rozkroku. Power metal pomieszany z dużą ilością folk metalu i podlany epickim sosem nie każdemu będzie smakować tak samo. Ich pierwsza płyta, nazwana tak samo jak zespół, zdobyła sporą grupę fanów i przychylność recenzentów. Później bywało różnie lecz wpływ na to miały zapewne roszady w składzie, a zwłaszcza zmiany wokalisty.

Alestorm – „Back Through Time” – i ty zostaniesz piratem!

Alestorm_band

Okładka nie pozostawia wiele miejsca na domysły, a wszyscy którym nazwa Alestorm obiła się o uszy wiedzą jaka jest ulubiona tematyka zespołu. Trzeba mieć dużo szczęścia albo przebiegłości aby z premierą płyty trafić chwilę po premierze kolejnego filmu z piratami w roli głównej. Tak jest, będzie o piratach i to w wersji power metalowych szant. Kanonad, radosnych pokrzykiwań bosmana i chóralnych zaśpiewów pijanej załogi nie może zabraknąć, a wszystko okraszone folkową nutą. Dokładnie tego oczekuję po nowym materiale Alestorm zatytułowanym „Back Through Time” a wydanym przez Napalm Records.

Crimfall – „The Writ Of Sword” – prawo miecza i folkowo-metalowi Wikingowie

crimfall_band

Kiedy w 2009 roku grupa Crimfall wydała swoje debiutanckie dzieło „As the Path Unfolds”, zachwytom nie było końca. Poprzeczka poszła w górę i oczekiwania wobec nowego materiału wyraźnie wzrosły. Fińskiej scenie folk metalowej, która robi się niemal sportem narodowym w tym kraju, przybył kolejny, bardzo dobry wykonawca. Gdy rozeszły się słuchy, że do studia trafili tak zacni goście jak Vreth (Fintroll), Wilska (Survivors Zero) i Ville (Monsorrow), atmosfera była gorąca. W marcu 2011 album trafił do sprzedaży i jak można było się spodziewać, wzbudził liczne emocje. Jednym się podoba, inni troszkę marudzą, a każdy ma swoją rację. Poniżej skromne kilkanaście zdań moich racji.