Tag Archives: symphonic metal

Stratovarius – „Nemesis” – fińska siła power metalu

Stratovarius_band

Stratovarius to fińska grupa power metalowa, która od lat w miarę systematycznie raczy swoich fanów kolejnymi wydawnictwami. Skończyli właśnie pracę nad czternastym albumem zatytułowanym „Nemesis” i wszyscy mogą sami zweryfikować wypowiedzi na temat tej płyty jakie pojawiły się w wywiadach. Oczywiście „Nemesis” to płyta wypieszczona, gitary błyszczą i sieką niczym spadające sople podczas odwilży, klawiszowe pasaże, orkiestracje i chóry są obecne ale nie pchają się na pierwszy plan, a sekcja rytmiczna pompuje jak należy. Oczywiście wszystko to podlane jest solidną dawką melodii, jeszcze większą dawką melodii i jeszcze… no, odrobiną melodii. Nawet słowem nie wspomniałem o Opolu czy innym San Remo albowiem Finom udało się na tyle trafnie dobrać nuty, że jakoś specjalnie mnie ta melodyjność nie razi. Zainteresowanych zapraszam do dalszej części wrażeń ze spotkania z „Nemesis”.

Tacere – „At World’s End” – power symfoniczne kserokopie

Tacere

Skąd może pochodzić kolejny zespół, który w swojej twórczości łączy power metal, gothic i symfoniczno-progresywne elementy? Dla ułatwienia spoglądamy na Skandynawię. Myślę, że połowa czytelników wskaże Finlandię i będzie to wskazanie trafne. Nie wiem jakim powietrzem oddychają tamtejsi mieszkańcy ale najwyraźniej zainteresowanie tymi gatunkami dostaje się z racji urodzenia. Wystarczy spojrzeć ile zespołów z tego kraju zrobiło całkiem sporą światową karierę i jak silna jest liga tych, które depczą im po piętach. Z grupą Tacere nie miałem wcześniej okazji się zapoznać i „At World’s End” to nasze pierwsze „nauszne” spotkanie. Czy udało im się przekonać mnie do swojej twórczości? O tym w części dalszej.

Nightwish – „Imaginaerum” – klasycznie symfoniczny metal!

Nightwish_fot_Ville Akseli Juurikkala

Pochodzący z Finlandii Nightwish osiągnął szczyty popularności, a płyty zawsze cieszą się dużym zainteresowaniem i to nie tylko fanów. Nie inaczej jest z najnowszą, zatytułowaną „Imaginaerum”, na którą wskoczyło 13 premierowych utworów. Jest to również drugi album z Anette Olzon, której pojawienie się za mikrofonem po odrobinę dziwnym i burzliwym zwolnieniu Tarji Turunen podzieliło na pewien czas fanów. Kto dziś jednak pamięta wydarzenia z października 2005 roku? No dobra, pewnie sporo osób pamięta.

Rhapsody Of Fire – „From Chaos To Eternity” – włoski przepis na sukces.

Rhapsody of Fire - bandfoto-april-2011

Giganci power metalu włoska grupa Rhapsody of Fire wypuściła właśnie swoje nowe, dziesiąte dzieło zatytułowane „From Chaos To Eternity”. Ważne to wydawnictwo z kilku powodów. Powód pierwszy to zamknięcie trwającej od lat sagi fantasy w świecie Algalord. Powód drugi, nowy gitarzysta w grupie, wirtuoz Tom Hess, a trzecim jest gościnny udział Christophera Lee (znany aktor horrorów, rola Sarumana we Władcy Pierścieni) w roli narratora, dodam, nie po raz pierwszy w historii Rhapsody of Fire. Podgrzewanie atmosfery trwało już od jakiegoś czasu i w końcu możemy sami przekonać się o jakości nowego albumu.

Versailles – „Holy Grail” – azjatycki power metal.

Versailles_band

Przeciętny europejski słuchacz z muzyką Kraju Kwitnącej Wiśni ma kontakt niewielki, a z muzyką power metalową jeszcze mniejszy. Z tym większą ciekawością wysłuchałem nowej płyty japońskiej grupy Versailles. Zespół działa od 2007 roku, a „Holy Grail” to ich trzecie pełnowymiarowe dzieło. Z dużą swobodą poruszają się na polach metalu symfonicznego, power metalu, a do tego działają na zupełnie mi obcej działce Visual kei. Jak podają wszelkie encyklopedie, visual kei to zjawisko charakterystyczne dla japońskiej muzyki rockowej i to różnych odmian. Sprowadza się ono do ekscentrycznego makijażu i łączenia ubioru obu płci.