Tag Archives: viking metal

Black Messiah – „The Final Journey” – ponton z viking metalem

Black_Messiah_band

Przyznam, że po ostatnich power metalowych płytach, z których wrażenia spisywałem mając mniejszą lub większą przyjemność, przyszła mi ochota na coś osadzonego w tematyce mitów, legend i dawnych bogów. W sukurs przyszedł jak zawsze niezawodny rynek niemiecki. Black Messiah powstał na początku lat dziewięćdziesiątych, a wydana właśnie płyta „The Final Journey” jest ich piątym, pełnowymiarowym dokonaniem. Styl grupy określa się jako połączenie viking, black i pagan metalu, a wszystko wsparte dodatkowo folkiem. Od nawiązań do power metalu też wcale nie uciekają. Spora mieszanka ale czy wybuchowa?

Einherjer – „Norron Kraft” – zaskakujący najazd metalowych Wikingów.

Einherjer

Po rozpędzonych japońskich metalowcach postanowiłem przenieść się do Skandynawii i zasmakować nieco innych dźwięków, a że wikingowie często proponują muzykę niezwykłą i pasjonującą zapraszam do lektury recenzji traktującej o najnowszym dziele Einherjer, grupy która jak feniks powstała ponownie i zaoferowała słuchaczom nowe dokonanie pod tytułem „Norron Kraft”. Od wydania w 2003 roku płyty „Blot” minęło juz sporo czasu podczas których Einherjer zwyczajnie nie istniał i do 2008 roku nic nie wskazywało na to, że ma zamiar się reaktywować. „Norron Kraft” był dla mnie w związku z tym pewnym zaskoczeniem bo najzwyczajniej o grupie zapomniałem, a dodając do tego niezbyt udany „Blot”, właściwie spisałem ich na straty. Każdy ma prawo się pomylić i dostać obuszkiem po łbie za swoje chwile zwątpienia.

Svartsot – „Maledictus Eris” – folk metal i wikingowie

Svartsot-band

Svartsot to grupa, która posiada już pewne rynkowe doświadczenie ale mimo dwóch wcześniejszych albumów można zaryzykować stwierdzenie, że „Maledictus Eris” to ich ponowny debiut bo zmian w składzie było wiele. Jako potomkowie wojowniczych Dunów, serwują swoim słuchaczom metal w klimacie wikingów i doprawiony folkiem. Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami treść nowego krążka stanowi opowieść o dżumie, która nawiedziła Danię w XIV wieku.

Folkearth – „Sons Of The North” – międzynarodowi Wikingowie.

Folkearth

Dawno nie gościli na naszych łamach odważni Wikingowie. Szlachetni podróżnicy i dzielni wojownicy, którym czasem na mijanej drodze spłonęła jakaś wieś albo klasztor. Folkearth to muzyczna podróż w tamten świat. Świat mitów, legend i wczesnego średniowiecza. Folkearth zgodnie ze swoją nazwą proponuje słuchaczom muzykę folk w międzynarodowej oprawie. Wystarczy powiedzieć, że skład projektu to często ponad trzydzieści osób z różnych zespołów folk, viking i pagan metalowych, swobodnie rozsianych po całym świecie. „Sons Of The Noth” to dziewiąte dzieło międzynarodowej grupy, która gra od 2004 roku.

Yggdrasil – „Irbloss” – mocna mieszanka folku, wikingów i metalu.

yggdrasil-band

Yggdrasil w mitologii nordyckiej to potężny jesion, w konarach którego znajdują się światy –  Asgard, Midgard, Utgard czy też Hel. Jest również domem dla swoich mitycznych mieszkańców. Każdy domyślił się już pewnie, że płyta „Irbloss” i zespół Yggdrasil pochodzi ze Skandynawii, a zawartość krążka to mity, wikingowie oraz folklor wsparte współczesną muzyką metalową. Jak spoglądam na dokonania mieszkańców północy wygląda na to, że poza Abbą, Roxette i A-ha, cała reszta fascynuje się metalem i jego wszelkimi odmianami.

Crimfall – „The Writ Of Sword” – prawo miecza i folkowo-metalowi Wikingowie

crimfall_band

Kiedy w 2009 roku grupa Crimfall wydała swoje debiutanckie dzieło „As the Path Unfolds”, zachwytom nie było końca. Poprzeczka poszła w górę i oczekiwania wobec nowego materiału wyraźnie wzrosły. Fińskiej scenie folk metalowej, która robi się niemal sportem narodowym w tym kraju, przybył kolejny, bardzo dobry wykonawca. Gdy rozeszły się słuchy, że do studia trafili tak zacni goście jak Vreth (Fintroll), Wilska (Survivors Zero) i Ville (Monsorrow), atmosfera była gorąca. W marcu 2011 album trafił do sprzedaży i jak można było się spodziewać, wzbudził liczne emocje. Jednym się podoba, inni troszkę marudzą, a każdy ma swoją rację. Poniżej skromne kilkanaście zdań moich racji.